Porządkowanie to nie kwestia estetyki, to troska o siebie.
Pomijając oczywiste przypadki, gdzie fizycznie nie jesteśmy w stanie wykonać pewnych czynności - z uwagi na wiek, chorobę, obowiązki itp. - według psychologii porządku, bałagan często jest odzwierciedleniem stanu wewnętrznego. Badania wskazują, że jest powiązany z lękiem, przeciążeniem, prokrastynacją, obniżonym poczuciem kontroli. I vice versa. Potwierdzono wpływ nieporządku na nasze emocje, poziom stresu, funkcjonowanie poznawcze i problemy zdrowotne. Wówczas, porządkowanie może stać się swoistą formą terapii, zadbania o samego siebie. To codzienne: "Wciąż tu jestem. Daję radę", cichy komunikat: "Dbam o to. Dbam o siebie. Mam wartość".
Naukowcy potwierdzają, że uporządkowane otoczenie realnie poprawia koncentrację, zwiększa poziom energii, obniża napięcie i wspiera lepszy sen. Kiedy przestrzeń jest spokojna, nasz układ nerwowy też może się wyciszyć. To dlatego po sprzątaniu często czujemy ulgę, lekkość, przypływ jasności. Osobiście doświadczam, potwierdzam i mam na to świadków. Ileż to razy zdarzyło mi się, że po sprzątaniu słońce zaczęło jakby bardziej świecić. I nie, nie był to logiczny wynik umycia brudnych okien 😉
Przykład: kiedy w kuchni jest harmonia i wszystko ma swoje miejsce, gotowanie staje się przyjemnością - zamiast wymagającym wyzwaniem. Pojawia się przestrzeń na obecność, kreatywność, smakowanie, korzystanie w pełni z posiadanych zasobów.
Ciekawostka...
Kuchnia to strefa seksualna. Symbolizuje nie tylko pożywienie i przetrwanie, ale także energię życiową, namiętność i przemianę (alchemię). To tutaj "surowe" zamienia się w "gotowe", co jest bliskie sile życiowej.
Według współczesnych interpretacji symboliki przestrzeni mieszkalnej, wywodzących się z koncepcji psychologii domu, często przypisywanych badaczom takim jak Clare Cooper Marcus, autorki książki "House as a Mirror of Self", wskazują, że poszczególne pomieszczenia odpowiadają konkretnym sferom naszego życia.
Podobne przypisanie obszarów życia do konkretnych części domu występuje również w Feng Shui (tzw. siatka Bagua), gdzie odpowiednie sektory mieszkania odpowiadają za: bogactwo, sławę, miłość, zdrowie itd.
Dajcie znać w komentarzach, czy chcecie żebym rozwinęła temat wspomnianej powyżej ciekawostki i dowiedzieć się, jaką strefę symbolizują inne pomieszczenia w waszych domach. 🙂
Pytania narodzone:
🤔 Czym właściwie jest ten mój bałagan?
🤔 Kiedy to jest już poważny bałagan a kiedy jeszcze niewinny nieporządek?
🤔 Jaki poziom nieporządku zaczyna już istotnie wpływać na dobrostan mój i moich bliskich?
🤔 Co mogę na to zaradzić? I czy w ogóle chcę?
Dodaj komentarz
Komentarze